Czy wiemy co kupujemy? Post informacyjny.


Od jakiegoś czas głośno jest na temat wszelakich szkodliwych składnikach kosmetyków. Zewsząd możemy usłyszeć o SLS'ach, silikonach, parabenach, konserwantach itd. Ale czy tak faktycznie wiemy w jaki sposób nam szkodzą? Zanim zapoznacie się z poniższymi opisami weźcie do ręki kilka swoich kosmetyków i sprawdźcie co mają w składzie.

Toksyczne składniki kosmetyków:
1,4-dioxane/Dioksan(C4H8O2), pochodna glikolu etylenowego - Substancja pełniąca funkcje rozpuszczalnika dla wielu innych składników w kosmetykach. Łatwo przenika przez nabłonki i skórę do krwi wywołując działanie ogólne. Działa drażniąco na skórę i błony śluzowe, wywołuje stan zapalny i przesuszenie tkanki. Uszkadza strukturę lipidowobiałkową błon komórkowych, niszczy surfaktant pęcherzyków płucnych. Wykazuje wysokie powinowactwo do układu nerwowego, płuc, serca, wątroby i nerek. Powoduje niewydolność tych organów i martwicę (marskość). Przenika do mleka matki i do płodu w razie ciąży. Działa embriotoksycznie i teratogennie, rakotwórczo i oftalmotoksycznie (uszkadza narząd wzroku). Przy dłuższym stosowaniu na skórę powoduje świąd i dermatozę.
AHA alpha hydroxy acid- Stosowane są do wyrobu kosmetyków keratolitycznych, czyli złuszczających chemicznie naskórek. Niestety stosowane przez dłuższy czas wysuszają naskórek, powodują stan zapalny, a następnie pękanie skóry; zaburzają wydzielanie łoju i potu oraz gospodarkę kwasowo-zasadową skóry.
Bentonite/sodium bentonite/quaternium-18 bentonite - Bentonit wnika do porów skóry, czyli ujść gruczołów łojowych i potowych. Po wpływem wilgoci powiększa swoją objętość. Wraz z potem i łojem, a także innymi składnikami kosmetyków (parafina) zatyka pory tworząc czopy. Przyśpiesza tworzenie się zaskórników (comedones) i stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów łojowych. Utrudnia oddychanie i wymianę metabolitów w skórze. Sprzyja rozwojowi bakterii trądzikotwórczych stwarzając dla nich warunki beztlenowe.
Benzalkonium Chloride/Mieszanina chlorków alkilodimetylobenzyloamoniowych/et Benzalkonium bromide /Mieszanina bromków alkilodimetylobenzyloamoniowych/czwartorzędowe związki amoniowe - W kosmetykach pełnią rolę emulgatora i antyseptyku. Niekiedy korzystnie działają na cerę trądzikową zapobiegając pojawianiu sie nowych zmian. Usuwają również zaskórniki i likwidują łojotok skóry, zapobiegają zmianom ropnym. Przewlekle stosowane powodują przejście trądziku zwykłego (bakteryjnego) w trądzik chlorowy i bromkowy, trudny do wyleczenia. Zmiany wówczas zlokalizowane są wokół nosa i ust oraz oczu, niekiedy na brodzie w formie krostek i cyst z surowiczym płynem. Ponadto pojawia się wówczas rumień lub złuszczające zapalenie skóry. Może spowodować zapalenie spojówek oraz świąd skóry z pokrzywką. Nie stosować u kobiet w ciąży.
BHA (butylated hydroxyanisole)- Przeciwutleniacz. Powoduje swędzące wysypki na skórze i rumień.
BHT Butylated Hydroxytoluene/C15H24O/2,6-di-tert-butyl-p-cresol-
Stosowany jako konserwant i przeciwutleniacz w kosmetykach od 1947 roku. U niektórych osób powoduje alergiczne kontaktowe zapalenie skóry.
Carbomer 934, 940, 941, 960, 961/Polimery kwasu akrylowego (acrylic acid) - Wywołują stan zapalny swędzenie skóry po którym pojawia się pokrzywka. Po dostaniu się do oczu – stan zapalny spojówek i łzawienie.
Cocamidopropyl betaine (CAPB)/ocoyl amide propyldimethyl glycine, coconut oil amidopropyl betaine, tegobetaine/L7, N-cocamidopropyl-N,N-dimethylglycine hydroxide - Jest to detergent anionowy, podstawa płynów kąpielowych, żeli do kąpieli, szamponów i mydeł w płynie. Jeżeli występuje samodzielnie w produkcie wówczas nie jest szkodliwy. Jednakże w połączeniu z sodium lauryl sulfate (itp.) powoduje przesuszenie skóry, łupież, wypryski na skórze owłosionej i alergiczne zapalenie skóry.
Coco-betaine- Syntetyczny detergent. Wywołuje wysypkę drobno-pęcherzykową na skórze, zwłaszcza w pachwinach i wokół nosa oraz jamy ustnej.
Cocoyl Sarcosine- Związek powierzchniowo czynny. Powoduje stan zapalny skóry.
Diethanolamine DEA/Dietanolamina/Triethanolamine (TEA) Monoethanolamine (MEA)/Cocomide DEA- Dodawane do kosmetyków jako emulgatory i detergenty. Dla zmylenia konsumentów do nazw chemicznych dodawane są przedrostki sugerujące niby naturalne pochodzenie substancji syntetycznej, np. TEA Sodium Lauryl Sulfate, Cocamide DEA, MEA, Lauramide DEA. W połączeniu z innymi związkami azotowymi (np. obecnymi także w kosmetykach) tworzą rakotwórcze (kancerogenne) nitrozaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę w pachwinach wywołując pokrzywkę i świąd. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Dimethicony/ilicone rubber, silicone latex, latex, dimethyl silicone, simethicone, dimethyl polysiloxane, dermafilm, silbar, dimethicream, poly(dimethylsiloxane), methyl silicone, dimethicone 350, good-rite- Powoduje podrażnienie skóry. Zaostrza objawy trądziku.
Disodium EDTA- Pełni rolę stabilizatora w kosmetykach. Często jednak zanieczyszczony i działa kancerogennie. Podrażnia skórę i błony śluzowe. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
DMDM Hydantoin & Urea Glydant- Wydziela rakotwórczy i drażniący formaldehyd. Działa szkodliwie na gruczoły ekrynowe i apokrynowe, zaburza czynności gruczołów łojowych i hormonalnych (dokrewnych). U dziewcząt i młodych kobiet niektóre metabolity tego związku wywołują nadmierne owłosienie, podobnie jak dwufenylohydantoina. Wywołuje stany zapalne skóry. Może powodować nowotwory. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
FDC-n (FD&C)- Barwniki rakotwórcze i podrażniające błony śluzowe oraz skórę. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Fragrances- Tym terminem określa się składniki zapachowe i poprawiające koloryt kosmetyków. Często pod tą nazwą kryją się substancje silnie uczulające (alergeny) i kancerogenne. Producent nie mający nic do ukrycia i na sumieniu po prostu poda nazwy chemiczne tej grupy składników, zwłaszcza gdy te są pochodzenia naturalnego. Tak jednak rzadko się zdarza. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Methyl Chloroisothiazolinine- Posiada właściwości kancerogenne, mutagenne i silnie uczulające (alergen). Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Methylparaben C8H8O3- Powoduje alergiczne stany zapalne skóry (wyprysk kontaktowy = eczema) typu pokrzywki, rumienia i strupków po pęknięciu pęcherzyków. Wchłania się ze skóry do krwi i limfy działając ogólnie. Szczególnie łatwo przenika przez skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych. Działa estrogennie. Może niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu u kobiet ciężarnych. Na mężczyzn działa feminizująco. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Mineral oil, Petrolatum, Paraffin Oil, Paraffinum liquidum, Olej mineralny, parafina, olej parafinowyProdukty destylacji ropy naftowej. Nie wchłaniają się z jelit i skóry. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Hamują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry. Stwarzają beztlenowe warunki w skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjują tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry. Przyśpieszają procesy starzenia. Powodują kumulację toksycznych metabolitów w skórze. Są powszechnie stosowane przy produkcji kosmetyków, bowiem są tanie i łatwo dostępne. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu. Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry pozostając na jej powierzchni.
Oxybenzone- Dodawany do kosmetyków jako filtr przeciwsłoneczny (filtr UV). Działa rakotwórczo.
Parabeny = Parabens- Przedłużają trwałość kosmetyków. Powodują alergiczne stany zapalne skóry (wyprysk kontaktowy = eczema) typu pokrzywki, rumienia i strupków po pęknięciu pęcherzyków. Wchłaniają się ze skóry do krwi i limfy działając ogólnie. Szczególnie łatwo przenikają przez skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych. Działają estrogennie. Mogą niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu u kobiet ciężarnych. Na mężczyzn działają feminizująco. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Polyethylene Glycol (PEG)/Gliko polietylenowy/PEG-20 Gliceryl Laurate/PEG (4-200)/Butylene Glycol- Zatykają pory w skórze, wywołują wysięki wokół gruczołów łojowych oraz apokrynowych. Stan zapalny i wysięk uwidacznia się w pachwinach i na twarzy. Powodują pokrzywkę, świąd i pękanie głębokie naskórka. Jeśli są zanieczyszczone dioksanem (1,4-dioxane) wówczas nabierają właściwości kancerogenne (rakotwórcze). Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Polysorbate (20-85)- Emulgator, stabilizator emulsji. Powodują reakcje alergiczne i świąd skóry. Skóra staje się sucha i spękana. Polisorbate 80 i 60 stymuluje rozwój nowotworów.
Propylene Glycol/Glikol propylenowy, PG/Xylene Glycol- Stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik. Działają rakotwórczo. Silnie toksyczny w razie spożycia (uszkadza wątrobę, układ nerwowy i nerki). Resorbują się ze skóry do krwi i limfy. Uszkadzają nabłonki, tkankę łączną i mięśniową.
Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów.
Wywołują podrażnienie naskórka i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne) zapalenie skóry.
Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia gruczołów.
W pachwinach i wokół narządów płciowych powodują wypryski drobnopęcherzykowe przechodzące potem w strupki i rozpadliny. Kosmetyki zawierające glikol propylenowy w razie dostania się do oczu powodują zapalenie gałki ocznej i spojówek, co objawia się łzawieniem, pieczeniem, świądem i opuchnięciem powiek. Uszkadzają strukturę lipidowo-proteinową błon komórkowych. Wdychane podczas używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają nabłonki układu oddechowego i powodują kaszel oraz nieżyt. Uszkadzają komórki krwi i szpik kostny. W neuronach i w mięśniach zaburzają procesy przewodzenia podniet i proces skurczu. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Quaternium-15/C9H16Cl2N4/Cis isomer of 1-(3-chloroallyl)-3,5,7-triaza-1-azoniaada mantanechloride,N-(3-chloroallyl)-hexammonium chloride#/Imidazolidinyl urea, synonimy: Germall, Abiol iodopropynyl butylcarbamate/Diazolidinyl urea/Bromonitropropane diol = Bronopol/Tris (hydroxymethyl)/nitromethane = Tris Nitro/N,N-methylenebis (N'-)1-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo 4-imidazolidinyl urea/Urea, N,N-methylenebis [N'-[3-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo-4-imidazolidinyl]/1,1'-Methylenebis[3-[3-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo-4-imidazolidinyl]urea]/Imidurea NF/N-(3-chloroallyl)-Hexaminium chloride cis-1-(3-chloroallyl)-3,5,7-Triaza-1-azonium-adamantane chloride 1-(3-chloroallyl)-3,5,7-Triaza-1-azonium adamantane chloride/Methanamine-3-chloroallylochloride/Preventol D 1/Chloroallyl methanamine chloride/Dowicil 75, 100, 200/Azonium-adamantane chloride/Biopure 100/Imidurea/Sept 115/Tristat 1U/Unicide U-13 -Konserwanty w kosmetykach.Wywołują alergiczne kontaktowe zapalenie skóry (allergic contact dermatitis). Objawy: przesuszenie skóry, złuszczanie naskórka, zaczerwienienie, pieczenie lub świąd, pękanie skóry, sączenie, strupki, niewielkie krwawienia z pęknięć skóry, niekiedy pęcherzyki wypełnione płynem (pokrzywka). Działają trądzikotwórczo (acnogennie). Trądzik kosmetyczny po składnikach formaldehydowych objawia się drobnopęcherzykową wysypką na skórze na podłożu zapalnym. Alergicznemu dermatitis towarzyszy często zakażenie bakteriami ropnymi. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży. Niektóre z tych związków wywołują trądzik kosmetyczny typu chlorowego, niezmiernie oporny na leczenie.
Sodium Cyanide- Typowe detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Obecnie są niemal w każdym toniku, balsamie, żelu myjącym, zmywaczu, szamponie i płynie do kąpieli. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, upośledzają czynności gruczołów apokrynowych, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. Powodują podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. W razie dostania się do jamy nosowej, np. podczas mycia powodują nieżyt nosa. Przenikają ze skóry do krwi wywołując działanie ogólne. Ulegają kumulacji w ustroju. Są metabolizowane w wątrobie. Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Obniżają stężenie estrogenów, mogą wzmagać niekorzystne objawy menopauzy. Wcierane w piersi i narządy płciowe mogą indukować nowotwory i uszkadzać spermatogenezę oraz owogenezę. Uszkadzają osłonki włosów powodując łamliwość i rozdwajanie włosów.
SLS i SLES wchodzące w skład kosmetyków mogą być zanieczyszczone rakotwórczymi dioksanami (dioxane). SLS są mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny. Nazwy handlowe składników sugerują, że są to naturalne produkty, a tak nie jest. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Sodium Oleth Sulfate- W razie zanieczyszczenia tlenkiem etylenu (ethylene oxide) i dioksanem (dioxanem) działa silnie rakotwórczo. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Sodium PCA (NAPCA)- Uszkadza włosy (łamliwość, rozdwajanie, wypadanie) i wywołuje reakcje alergiczne. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Sorbolene- Ułatwia zemulgowanie zawiesin. Zatyka pory w skórze, zaburza czynności gruczołów potowych i łojowych. Wywołuje wyprysk na skórze (eczema).
Stearamidopropyl Tetrasodium EDTA- W obecności związków azotowych tworzy rakotwórcze nitrozaminy. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Styrene Monomer- Karcinogen (związek rakotwórczy), alergizujący i mutagenny. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Talc/Talk- Badania prowadzone od 20 lat dowodzą, że talk posiada właściwości fizykochemiczne odpowiedzialne za powstawanie nowotworu. Ponadto talk z łojem, potem i kosmetykami tworzy izolującą mazistą substancję zaburzającą oddychanie i czynności wydzielnicze skóry. Może przyczyniać się do rozwoju stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów apokrynowych i łojowych.
Triclosan- Antyseptyk w kosmetykach. Długotrwale stosowany powoduje nowotwory skóry i błon śluzowych u zwierząt. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży. Niekiedy używany do leczenia trądziku i dodawany do kosmetyków przeciwtrądzikowych.
Stosowany krótko nie działa toksycznie.


Przyznam szczerze, że osobiście podchodzę do tego wszystkiego z dużą dozą dystansu. Nie zwracam dużej uwagi na skład kosmetyków. Po prostu eliminuję te, które mi szkodzą.
Więcej o składnikach kosmetyków możecie poczytać tutaj i tutaj .

Polecam także do obejrzenia dokument "Jak bardzo można być brudnym", gdzie autorka pragnie zmierzyć się z teorią szkodliwych kosmetyków i postanawia nie myć się przez miesiąc. Co jej bardziej zaszkodzi- "toksyczne" kosmetyki czy brak higieny? Warto obejrzeć!

A jakie jest Wasze zdanie? Zwracacie uwagę na skład kosmetyków?


Pepper.


19 komentarze:

  1. Świetny post! Zawsze podziwiałam osoby umiejące rozgryźć skład, też mogę też sama :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie trzeba podchodzic do wszystkiego z dystansem. Te substancje sa szkodliwe w duzym stezeniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wciąż się uczę..eliminuję to co mi nie pasuje i źle działa na moją skórę, ale nie przykładam aż tak dużej wagi do składu. zdaję sobie sprawę, że kosmetyki posiadają szkodliwe substancje, ale np. leki - jak przeczytam ulotkę to też wychodzi na to, że najlepiej nie brać nic. tak naprawdę wszystko może nam zaszkodzić i nas uczulić. mnie np bardziej podrażniają składniki naturalne/roślinne niż SLS, więc nie wnikam w to aż tak dogłębnie i podchodzę z dystansem inaczej chyba bym oszalała..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram :) Ja właśnie używam rewelacyjnego szamponu, który ma SLSy na drugim miejscu w składzie :)

      Usuń
  4. ja nie zwracam uwagi w ogole ale chyba zaczne ;o przynajmniej odrobine ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze znać te składniki, natomiast rzeczywiście trzeba podchozić z dystansem. Nie każdy kosmetyk, który zawiera dane składniki jest zły. CAPB + SLS to kiepskie połączenie, a ja mam kilka takich ksometyków, i nie robią nic co napisane jest powyżej, i je lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post,dziekuję! dodałam sobie do zakładek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no pewnie, że z dystansem, bo większość kosmetyków ma te substancje, a te uczulające, jeżeli tylko nam nie szkodzą to czemu nie. Każdy musi sam do tego dojść, nie wszystko co naturalne, też jest dobre dla naszej skóry, bo niektóre naturalne składniki silniej uczulają niż chemiczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Całe szczęście, że obserwuję Cię przez RSS, bo gdyby nie Ty, nadal zastanawiałabym się, czy uczuliło mnie mydło marsylskie (co niby jest niemożliwe), czy krem na noc, który zastosowałam dwa dni temu. Od tego czasu mam na twarzy okrutną wysypkę, jestem spuchnięta, wszystko swędzi, potwornie nieprzyjemnie, a przede wszystkim niczym nie da się tego zakryć, czyli poferiowe przymusowe siedzenie w domu. To dla mnie ostatni dowód na to, że muszę bardzo uważać na składniki specyfików do twarzy.
    W kremie, którego użyłam znalazłam pięć składników z listy powyższej i zapisałam je sobie by ich unikać.
    Post dodaję do zakładek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny temat na posta:) Właśnie brakowało takich informacji, dużo blogerek o tym mówi, ale jak przychodzi co do czego to brak konkretnych informacji...
    Też staram, się unikać substancji szkodliwych dla mnie, ale nie zawsze tak jest że to co teoretycznie złe może nam szkodzić, przykład z moim kremem, otóż skład niby nie fajny i w ogóle, dowiedziałam się też że produkty tej firmy testowane są na zwierzętach, nad czym strasznie ubolewam:( ale cóż poradzę że to jest jedyny krem który odpowiada mojej cerze, bo przykładowo kremy które używałam, były eko, nie testowane na zwierzętach a ni w ząb nie działały, tylko jeszcze mi szkodziły :(
    I tak jak radzisz do wszystkiego trzeba podchodzić z dystansem, a nie przeradzać się w szalejącego ekologa, bo czasami jednak wszystko może się obrócić przeciwko nam samym...
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny post. przydatny, można się dużo dowiedzieć;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba sobie wydrukuję i powieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. aż mnie ciarki przeszły :/ niby takie cudowności, dobrodziejstwa i eliksyry dla naszego ciała, a w rzeczywistości można sobie durnymi kremami zrobić niezłe halo, a nie daj Boże posmarować się czymś w ciąży :/ ważny post. trzeba wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z jednej strony uczę się czytać składy kosmetyków, ale z drugiej staram się nie przesadzać. Prawdopodobnie i tak jedzenie, powietrze itp zrobi swoje, więc czy użyję jednego kremu z parabenami więcej czy mniej mnie nie zbawi. Ponadto jako chemik z wykształcenia, więc trochę mniej przerażam się czytając różne nazwy chemiczne. Spędzam dziennie od 8 do 12 godzin w laboratorium i wystawiam moją skórę na różne paskudztwa tj. rozpuszczalniki i na prawdę trujące opary. Ale stan mojej skóry jakoś bardzo się od tego nie pogarsza. No może trochę mi się paznokcie rozdwajają, jak je zbyt często traktuję metanolem :P Także myślę, że dbajmy z rozsądkiem. Chyba najważniejsze to poznać swój organizm i się jemu podporządkować i trochę go też uodpornić, co by nie był zbyt delikatny ;) Fajny post!

    OdpowiedzUsuń
  14. elfiki bywają też złośliwe ;) a cień w kremie chętnie przytulę - czaję się właśnie na te z Rimmela...

    OdpowiedzUsuń
  15. Filmik świetny, cały obejrzałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też podchodzę do tego z dystansem...
    A ten dokument świetny!

    OdpowiedzUsuń
  17. staram się zwracać uwagę na skład, ale nie jestem obeznana we wszystkich nazwach. te szkodliwe które natychmiast szkodzą np. mojej cerze - staram się eliminować.
    świetny pomysł na post.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować lub zaprosić na swój blog napisz pieprzikokos@gmail.com.

 

Category

AA (4) Ados (1) Alterra (1) Ambre Solaire (2) Annabelle Minerals (3) Art deco (1) Astor (2) avene (2) barbra (5) Barry M (4) basic (2) bdellium tools (3) beautyblender (2) Benefit (2) Bielenda (1) Bingo Spa (1) Biochemia urody (4) Biodar (1) Bioderma (3) Bioelixire (1) BlogBox (1) bobbi brown (7) botanics (2) Bourjois (5) Cashmere veil (2) Celia (2) Cetaphil DA ultra (1) china glaze (3) Clinique (15) colour alike (6) Coral Prosilk (3) dax cosmetics (3) Delia (4) Dermalogica (1) dermika (1) Diadem (4) Dior (1) DKNY (3) DLA kosmetyki (1) dr irena eris (2) e.l.f. (8) Eclair (2) Eco Tools (4) elizabeth arden (2) epilfeet (1) Essence (12) essie (41) Estee Lauder (5) Eucerin (2) eveline (8) Everyday minerals (17) evree (3) Fashion Trendy (1) figs and rouge (2) Firmoo (3) flormar (1) Galenic (1) Garnier (4) Gesha Beauty (1) Givenchy (1) Glazel (1) GlossyBox (4) Gosh (1) grashka (1) Guerlain (1) hakuro (4) HEAN (8) HM (1) Illamasqua (4) Inglot (2) IsaDora (1) Isana (3) Joanna (11) John Frieda (3) kapoor kachli (1) khadi (1) KissBox (1) KKCenterHk (2) KOBO (7) Kringle Candle (1) kryolan (4) L'biotica (1) L'occitane (1) L'oreal (6) LA Colors (2) Lemax (6) Lierac (2) Lily Lolo (8) Lioele (3) Lovely (1) Lumene (2) MAC (9) Macadamia (1) Madame Lambre (6) manhattan (3) Marc Jacobs (1) Masaki Matsushima (1) Matricium (2) Max Factor (1) Maybelline (8) MeMeMe (2) Merz Spezial (2) micro cell (1) miyo (8) Mollon (1) MoroccanOil (1) MUA (6) my secret (1) Nail Tek II (5) Neutrogena (1) Niszcz Pryszcz (1) Nivea (2) No.7 (1) Nuxe (3) NYC (2) nyx (5) OPI (6) Organique (1) Oriflame (8) orly (27) Paese (8) Pat and Rub (1) Peggy Sage (3) Perfecta (1) Pixie Cosmetics (4) Quiz (4) Rene Furterer (3) Revlon (3) Rimmel (8) Sally Hansen (7) Sanoflore (1) sensique (2) Sephora (3) sesa (2) Sleek (7) smart girls get more (3) Smashbox (1) Soap and glory (3) soraya (1) Sweet Fantasy (2) Synesis (3) syoss (5) Tangle teezer (2) the secret soap store (1) Tołpa (2) tso moriri (1) Ukraina-Shop (1) Under Twenty (3) vatika (2) vipera (3) W7 (6) WIBO (6) Yankee Candle (5) younique (1) ziaja (3) Zoeva (1)

Obserwatorzy