Wyniki Konkursu z Joanną.

Ahhh ile się naczytałam ciekawostek napisanych przez Was. W konkursie wzięło udział 75 osób i miałam poważny problem wybrać tylko 5 najlepszych odpowiedzi i żałuję, że nie mogę nagrodzić każdej z Was. Porad, receptur i informacji było tyle, że zamierzam im poświęcić osobny post.
Ale żeby nie przedłużać, poniżej 5 wygranych odpowiedzi (kolejność przypadkowa):

  • yesiwantyouback:
    Jakiś czas temu gdy miałam problemy z trądzikiem, babcia widziała to i kilka razy mówiła "nie wyciskaj!". Mówiłam, że nic mi nie pomaga, żadne maści, domowe sposoby... Babcia musiała się przejąć i podczas rozmowy ze swoją siostrą (moją ciocią ze wsi) przez telefon opowiedziała o moim problemie. Po kilku dniach babci poradziła, abym przecierała sobie twarz... własnym porannym moczem! Zrobiłam wielkie oczy, a babcia powiedziała, że to stara metoda, którą od dawna używają nastolatki z problemami skórnymi. Ciocia powiedziała, że wiele dziewczyn z jej okolicy tak robiło i problem zniknął, a one mogły cieszyć się nieskazitelną cerą! Mnie to obrzydziło, ale każdy kto ma trądzik jest bardzo zdesperowany, żeby się go pozbyć i próbuje wszystkiego. Przetrząsnęłam internet i faktycznie wiele dziewczyn tą metodę sobie chwali. Tego babcinego sposobu na sobie nie testowałam, jest on bardzo kontrowersyjny, ale może faktycznie daje efekty, ja jednak się nie skuszę :))
  • SachiyoSakurai
    Zapytałam moją babcię jak radziła sobie z pielęgnacją. Otóż, na wstępnie wspomnieć muszę, iż babcia mieszkała na typowej Polskiej wsi, z daleka od wszelkiej cywilizacji ;D Więc jej metody w większości były naturalne ;) Po pierwsze - włosy myła szarym mydłem, tj. Białym Jeleniem, następnie spłukując je wodą z octem. Robiła również maseczko-szampon, mieszając żółtko jaj z miodem i cytryną. Taką mieszankę nakładała na włosy na kilkanaście minut, następnie spłukiwała. Po drugie - płukanki ziołowe. Babcia parzyła miętę i skrzyp, które rosły u nich na miedzy, i takiego oto wywaru używała do mycia i spłukiwania. Muszę również dodać, że babcia posiadała piękne, czarne, długie włosy, które były niezaprzeczalnie jej atutem i z tego co opowiadała, przyciągały męskie spojrzenia ;D Po czwarte, babcia stosowała również piwa do pielęgnacji włosów jako płukankę ORAZ, o czym wcześniej nie słyszałam, jako środek do stylizacji :D Mianowicie na piwo, tak jak dziś na piankę, zakręcała włosy na "szmatkowe" papiloty. Oraz po kolejne-nie-wiem-już-które xD, (i to tyczy się pielęgnacji twarzy), myła twarz naparem z rumianku. Z tego co opowiadała mi kiedyś moja mama, tą samą metodę stosowała również moja prababcia i z tego, co mi wiadomo - miała nieskazitelną cerę ;)
  • Ania
    SZAMPON: 1. z siemienia lnianego - namoczyć na noc, zalewając nasiona trzykrotnie wiekszą iloscią wody, rano zmiksować żelową papkę w blenderze i umyć głowę. Nigdy nie zostają mi tu jakieś resztki, a włosy ładnie sie układają.  2. mydlnica lekarska - korzeń dostępny w aptece za kilka groszy, zaparzyć wrzątkiem, dodać ewentualnie 2 łyżki pokrzywy na 1 łyżkę korzenia. Ostudzić. Tu bąbelków brak i może się, że bez piany włosy nie bedą umyte, ale dla kogoś, kto używa szamponów domowej roboty lub tych bez slsów (spieniaczy) nie będzie to nic nowego ;-).MASKI I ODŻYWKI: 1. płukanki : z czego się da np. pokrzywa, siemie lniane, babka lancetowata - wysuszona, herbata czarna (najtańsza w torebkach, zaparzyć baaardzo mocny czaj z kilkunastu torebek. 2. maseczki: jajeczna, rozgniecione banany, awokado, drożdże. 3. oleje i oliwy do olejowania włosów.  FARBY: 1. wywar z kory dębu 2. wywar z liści i łupin (tych zielonych) orzecha włoskiego INNE: 1. żel z siemienia lnianego (podobnie jak szampon, ale po zmiksowaniu zagotować do konsystencji galarety, opcja inna: po namoczeniu przetrzeć przez sito i z wodę-glutek zagotować, trzymać w lodówce o maks. tygodnia). 2. żel z aloesu (oczywiście i sok i żel można zakupić, ale ja mam aloes i żyworódkę w domu, więc po jednym liściu każdej rośliny zmiażdżyć i na włosy, lub wyjąć miąższ i tylko jego używać).3. oleje i oliwy na końcówki i całe włosy (tu głównie rzepakowy, liany i rycyna i typowo babcine, ale super, że dziś jest dostępne wiele innych olejów).5. suchy szampon: glinki (lepiej nie powiem z czego ;-), dobrze, ze dziś mamy prawdziwą glinkę do nabycia), najzwyklejszy talk wymieszany z mąką ziemniaczaną.6. piwo do utrwalenia wszelki loków (zwilżyć włosy nałożyć wałki, papiloty, po zdjęciu lekko osuszyć suszarką- czasem czuć zapach ;-)7. nasza polska glina wydłubana z ziemi: sama testowałam i nie umarłam ani łysa nie zostałam: maska na włosy i nawet można nią umyć włosy!!
  • O papierkach
    Babcia niestety za stara na takie opowieści i niestety z alzheimerem :( Ale za to moja mama bardzo dużo nauczyła mnie o naturalnej pielęgnacji. Zacznę od tego, że jest to pielęgnacja najprostsza z możliwych, poprostu jak była młodsza wykorzystywała do pielęgnacji wszystko to co rosło w pobliskim lesie i na otaczających go łąkach, lub produkty które udało jej się.. khem.. ukarść ;) Wszyscy wiemy jakie wtedy były czasy, więc wybaczmy jej ten fakt. Jako że mama mieszkała na dość biednej wsi to głównym jej celem było prawidłowe odżywianie. Jak dla mnie jest to najważniejsza rzecz w dbaniu o siebie. Mama całymi dniami przesiadywała na łące pasąc krowy, z nudów wyszukując czegoś smacznego w okolicy. I tak dostarczała swojemu organizmowi najważniejsze składniki, jadała pokrzywy, kurdybanek, owoce leśne, dziewięciosił, piła wode z brzozy. Taka bomba składników odżywczych. Ale na tym nie koniec. Teraz modna jest kuracja drożdżowa na włosy i cere- moja mama zna to od dawna, u niej jednak wyglądało to troszkę inaczej- poprostu kradła babci drożdże kiedy ta piekła chleb lub placek i wcinała same. I nigdy przenigdy nie miała trądziku, zaskórników czy innych dziadów! Jeśli chodzi o włosy, to jako naturalna blondynka wyła włosy w rumianku, nagietku, listkach brzozy, płukała octem. Woda wtedy ze studni brana nie była twarda jak teraz więc i skóra mniej narażona na wysychanie i podrażnienia. Myślę że gdybyśmy wszystkie zostawiły ten cały pęd świata i wróciły do naszych źródeł, do natury, odzyskałybyśmy siły witalne i nasza pielęgnacja w całej swojej naturalnej prostocie byłaby wystarczająca i idealna.
  • agniex
    Moje obie babcie i rodzice, a także ja sama wychowaliśmy się na wsi. A wieś jak wiadomo to łąki i pola z nieograniczonym dostępem do ziół i innych roślinek. Tu można byłoby wymieniać i wymieniać co dobrego można znaleźć dla włosów na takiej wsi. Ale od kiedy pamiętam moja babcia używa tylko i wyłącznie szamponu pokrzywowego. W czasach kiedy w sklepach trudno było o cokolwiek, babcia zrywała pokrzywę i albo robiła płukanki ze świeżej, albo ususzonej pokrzywy. Tak samo robiła ze skrzypem polnym, który wzmacniał włosy jak dzisiaj tabletki ze skrzypem. Druga babcia była blondynką i dla jej włosów najlepszy był napar z rumianku.  Jak i wieś do kury, jak kury to i jajka, dlatego  na odzywienie włosów maseczka jajeczna, a także maseczka z cebuli. Cebula wg mojej babci miała opóźnić siwienie włosów:),ale odkąd pamiętam babcia ma siwe włosy:D. Sposób na łupież i lśniące włosy, był bardzo popularny chyba w czasach PRL, gdy na półkach był sam ocet:D. Spłukiwanie włosów octem stosowałam i ja, mimo że zapach okropny to działanie rewelka! Dla mojej babci opornej na nowinki czy to kosmetyczne czy jakiekolwiek inne jakieś Nizorale czy Head& Shoulders to niepotrzebny wydatek. Tłumaczenia- ale babciu łupieżu jakoś się trzeba pozbyć. Pozbyć to się go możesz za 2 zł. Moje oczy jak denka od butelek, bo nie wiedziałam co to za sposób babcia ma. Okazało się że do mycia włosów z łupieżem babcia używała niegdyś szarego mydła:). A tak na koniec to anegdota jak dziadkowi w niewyjaśniony sposób znikało piwo, skoro babcia go nie lubiła:D. Otóż babcia z piwa również robiła płukanki:).
Dziewczyny, serdecznie gratuluję i dziękuję za tak ciekawe odpowiedzi. Na Wasze adresy czekam 7 dni. e-mail pieprzikokos@gmail.com

Pepper.

13 komentarze:

  1. Gratuluję, bardzo fajna nagroda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahaha~! ale niespodzianka xD cieszę się jak wariat i już wysyłam adresik xD i dziękuję za zorganizowanie konkursu ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ranyyy nie wierze :D Micha mi się cieszy jak głupiemu do sera! :D Dziękuję strasznie, strasznie mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwsze gratulacje, po drugie z niektórych rad skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziekuje serdecznie! nie moge sie doczekac kosmetykow ;-) mam nadzieję, że nie będę kojarzona z moją historią hahaha, btw. babcia właśnie pojechała na kilka dni w odwiedziny do tej cioci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wszystkim :) Fajne porady!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować lub zaprosić na swój blog napisz pieprzikokos@gmail.com.

 

Category

AA (4) Ados (1) Alterra (1) Ambre Solaire (2) Annabelle Minerals (3) Art deco (1) Astor (2) avene (2) barbra (5) Barry M (4) basic (2) bdellium tools (3) beautyblender (2) Benefit (2) Bielenda (1) Bingo Spa (1) Biochemia urody (4) Biodar (1) Bioderma (3) Bioelixire (1) BlogBox (1) bobbi brown (7) botanics (2) Bourjois (5) Cashmere veil (2) Celia (2) Cetaphil DA ultra (1) china glaze (3) Clinique (15) colour alike (6) Coral Prosilk (3) dax cosmetics (3) Delia (4) Dermalogica (1) dermika (1) Diadem (4) Dior (1) DKNY (3) DLA kosmetyki (1) dr irena eris (2) e.l.f. (8) Eclair (2) Eco Tools (4) elizabeth arden (2) epilfeet (1) Essence (12) essie (41) Estee Lauder (5) Eucerin (2) eveline (8) Everyday minerals (17) evree (3) Fashion Trendy (1) figs and rouge (2) Firmoo (3) flormar (1) Galenic (1) Garnier (4) Gesha Beauty (1) Givenchy (1) Glazel (1) GlossyBox (4) Gosh (1) grashka (1) Guerlain (1) hakuro (4) HEAN (8) HM (1) Illamasqua (4) Inglot (2) IsaDora (1) Isana (3) Joanna (11) John Frieda (3) kapoor kachli (1) khadi (1) KissBox (1) KKCenterHk (2) KOBO (7) Kringle Candle (1) kryolan (4) L'biotica (1) L'occitane (1) L'oreal (6) LA Colors (2) Lemax (6) Lierac (2) Lily Lolo (8) Lioele (3) Lovely (1) Lumene (2) MAC (9) Macadamia (1) Madame Lambre (6) manhattan (3) Marc Jacobs (1) Masaki Matsushima (1) Matricium (2) Max Factor (1) Maybelline (8) MeMeMe (2) Merz Spezial (2) micro cell (1) miyo (8) Mollon (1) MoroccanOil (1) MUA (6) my secret (1) Nail Tek II (5) Neutrogena (1) Niszcz Pryszcz (1) Nivea (2) No.7 (1) Nuxe (3) NYC (2) nyx (5) OPI (6) Organique (1) Oriflame (8) orly (27) Paese (8) Pat and Rub (1) Peggy Sage (3) Perfecta (1) Pixie Cosmetics (4) Quiz (4) Rene Furterer (3) Revlon (3) Rimmel (8) Sally Hansen (7) Sanoflore (1) sensique (2) Sephora (3) sesa (2) Sleek (7) smart girls get more (3) Smashbox (1) Soap and glory (3) soraya (1) Sweet Fantasy (2) Synesis (3) syoss (5) Tangle teezer (2) the secret soap store (1) Tołpa (2) tso moriri (1) Ukraina-Shop (1) Under Twenty (3) vatika (2) vipera (3) W7 (6) WIBO (6) Yankee Candle (5) younique (1) ziaja (3) Zoeva (1)

Obserwatorzy