BB cream prosto z Azji - Lioele Triple Solution

Pamiętam czas, gdy zaczynałam blogować i zapanował wówczas prawdziwy boom na azjatyckie kremy BB. Nieśmiało podchodziłam do tej kwestii, zdobywając co raz to różne próbki wszelkich specyfików. Nieznajomość tematu, a także ogrom wyboru sprawiły jednak, że nigdy nie zdecydowałam się na pełnowymiarowe opakowanie z obawy przed złym odcieniem, nieodpowiednim działaniem lub innymi potencjalnymi szkodami, które mogłam wyrządzić swojej cerze. Kiedy dostałam propozycję ze sklepu My Asia, aby przetestować wybrane produkty z miejsca postanowiłam, że nie zdecyduję się na krem BB, ale po przeczytaniu dziesiątek stron i opinii wybór padł jednak na Lioele Triple Solution.


Lioele ma za zadanie rozjaśnić skórę, ukryć niedoskonałości oraz przebarwienia, nadać efekt zdrowej i gładkiej skóry, a za sprawą filtra SPF30 PA++ ochraniać przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Jak się u mnie sprawdził? Przyznam, że podchodziłam do niego baaardzo sceptycznie, ale już po pierwszym użyciu wiedziałam, że się polubimy. Niewielka ilość (niecała pompka) wystarczy do pokrycia całej twarzy. Produkt jest na tyle wydajny i dobrze kryjący, że nie wymaga aplikacji kolejnych warstw. Obawiałam się odcienia, gdyż ten krem BB występuje tylko w jednym kolorze (!) i jedną z jego cech jest dopasowanie się do cery. Jako bladzioch miewam spore problemy ze znalezieniem odpowiedniego podkładu i tu przyznam, że Lioele bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - po nałożeniu na twarz krem  idealnie stapia się z cerą, a w dodatku zakrywa wszelkie niedoskonałości, zaczerwienienia oraz wyrównuje koloryt. Konsystencja jest dość gęsta i treściwa, ale bez problemu można go nałożyć zarówno palcami, gąbką lub pędzlem. Osobiście po przetestowaniu wielu metod do aplikacji tego BB używam pędzel Hakuro H50S. Trwałość to również duży plus - na mojej twarzy bez żadnych poprawek utrzymuje się ok. 12 godzin.  Lioele znajduje się w bardzo wygodnym opakowaniu - miękka tuba z pompką pozwala nie tylko wydobyć odpowiednią ilość kremu, ale sprawia, że produkt będziemy w stanie użyć do samego końca.
Po testach z całą pewnością mogę stwierdzić, że BB Triple Solution może być godnym następcą Estee Lauder Double Wear, a z tego co widziałam na innych blogach nie jestem odosobniona w tej opinii. Kryciem, wydajnością i efektem mają bardzo zbliżone właściwości, ale w moim przypadku Lioele (tak jak EL) jest za ciężki w przypadku dużych upałów. Nie lubię podkładów, które "czuję" na twarzy, a przy wysokiej temperaturze tak się niestety dzieje. Nie skreślam go jednak, bo bardzo przypadł mi do gustu. Zdecydowanie sprawdzi się jesienią i zimą oraz w obecnym czasie na specjalne okazje.







Lioele BB Cream Triple Solution możecie zakupić m.in. na stronie My Asia w cenie 86,00zł/50ml/

Pepper.

15 komentarze:

  1. lubię takie mocno kryjące podkłady, więc ten krem BB też by mi się pewnie spodobał. Tak jak pisałam na FB ja dopiero zaczynam przygodę z azjatyckimi kremami BB, bo przedwczoraj przyszła do mnie paczka z Zapachów Azji - ja mam marki Ginvera i Bio-Essence. Sama jestem ciekawa czy zachwyty wielu osób i u mnie się pojawią :) Oby tak było :]]]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy i póki co jedyny BB i przyznam, że mam ochotę na więcej :)

      Usuń
    2. hej, gratuluję odwagi zamawiając z zapachów azji. Czytając ich regulamin można odnieść wrażenie, że tworzył go ktoś, kto żyje we własnym Matrixie. Wydaje mi się, że łamie wszystkie możliwe klauzule UOKIK w każdym ze swoich punktów. Produkty idą z malezji, powodzenia :), ja kaskaderkę zakupową jednak sobie odpuszczę :)

      Usuń
  2. Dość ciemny kolor, ale krycie niezłe. Tego szukam w produktach tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też wydawał się za ciemny, ale na twarzy stapia się idealnie z cerą :)

      Usuń
  3. fajne krycie ale cena dla mnie trochę duża niestety

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, jednak za tę cenę można mieć lepiej kryjące podkłady, choćby Vichy Dermablend. Wiem po sobie - miałam próbki m.in. tego BB czy sławnej Misshy, no i niestety. Za duża kasa za te odcienie, średnie krycie i krzaczki na etykietach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to już jest mocne krycie. Gdy podkład zakrywa również moje naturalne piegi, to czuję się jak w masce ;) A na Vichy miałam kiedyś ochotę, ale po użyciu kilku próbek byłam strasznie zapchana :(

      Usuń
  5. Świetnie tuszuje zaczerwienienia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt, jest dosyć ciężki i ja go preferuję zimą, ale jednak z wszystkich BB które testowałam ten jest moim ulubionym:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham białą, nieskazitelną skórę u kobiet. Sam u siebie też nad taką pracuję. Stosuję chociażby filtry od lat.
    Uwielbiam kobiety o bardzo mocno białej karnacji. Niektórzy mówią, że to jest ohydne. Ja chyba jestem jakiś inny. Czasem słyszę jak dziewczyny mówią "chodzę na solarium i się opalić nie mogę" Kurde, ja się pytam po co opalać tak piękną skórę... ? Uważam, ze biała skóra jest szlachetna. Daleki jestem od solaryjnych krucjat i odporny na wmawianie świata, że tylko opalone jest piękne. Do jasnej cery odradzam dobranie bladych błękitów i pastelowych fioletów, bo efekt ciężkiego kaca gwarantowany!
    Tu widzę fajny kosmetyk. Na drugim miejscu w składzie jest: Titanium dioxide, czyli dwutlenek tytanu (biały pigment i najlepszy naturalny, nietoksyczny filtr z tego co wiadomo). Na pewno wykorzystam to jako pomysł na upominek dla jakiejś znajomej, koleżanki. Pozdrawiam Oleg.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena spora, ale kosmetyk ładnie kryje i ma niezły skład. No i duży plus za wysoki filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  9. myasia.pl ma na swojej stronie nawet kosmetyki dla mężczyzn. Super.

    OdpowiedzUsuń
  10. ładne krycie, ale cena dla mnie za duża :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekałam na tę notkę i jestem pozytywnie zaskoczona. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować lub zaprosić na swój blog napisz pieprzikokos@gmail.com.

 

Category

AA (4) Ados (1) Alterra (1) Ambre Solaire (2) Annabelle Minerals (3) Art deco (1) Astor (2) avene (2) barbra (5) Barry M (4) basic (2) bdellium tools (3) beautyblender (2) Benefit (2) Bielenda (1) Bingo Spa (1) Biochemia urody (4) Biodar (1) Bioderma (3) Bioelixire (1) BlogBox (1) bobbi brown (7) botanics (2) Bourjois (5) Cashmere veil (2) Celia (2) Cetaphil DA ultra (1) china glaze (3) Clinique (15) colour alike (6) Coral Prosilk (3) dax cosmetics (3) Delia (4) Dermalogica (1) dermika (1) Diadem (4) Dior (1) DKNY (3) DLA kosmetyki (1) dr irena eris (2) e.l.f. (8) Eclair (2) Eco Tools (4) elizabeth arden (2) epilfeet (1) Essence (12) essie (41) Estee Lauder (5) Eucerin (2) eveline (8) Everyday minerals (17) evree (3) Fashion Trendy (1) figs and rouge (2) Firmoo (3) flormar (1) Galenic (1) Garnier (4) Gesha Beauty (1) Givenchy (1) Glazel (1) GlossyBox (4) Gosh (1) grashka (1) Guerlain (1) hakuro (4) HEAN (8) HM (1) Illamasqua (4) Inglot (2) IsaDora (1) Isana (3) Joanna (11) John Frieda (3) kapoor kachli (1) khadi (1) KissBox (1) KKCenterHk (2) KOBO (7) Kringle Candle (1) kryolan (4) L'biotica (1) L'occitane (1) L'oreal (6) LA Colors (2) Lemax (6) Lierac (2) Lily Lolo (8) Lioele (3) Lovely (1) Lumene (2) MAC (9) Macadamia (1) Madame Lambre (6) manhattan (3) Marc Jacobs (1) Masaki Matsushima (1) Matricium (2) Max Factor (1) Maybelline (8) MeMeMe (2) Merz Spezial (2) micro cell (1) miyo (8) Mollon (1) MoroccanOil (1) MUA (6) my secret (1) Nail Tek II (5) Neutrogena (1) Niszcz Pryszcz (1) Nivea (2) No.7 (1) Nuxe (3) NYC (2) nyx (5) OPI (6) Organique (1) Oriflame (8) orly (27) Paese (8) Pat and Rub (1) Peggy Sage (3) Perfecta (1) Pixie Cosmetics (4) Quiz (4) Rene Furterer (3) Revlon (3) Rimmel (8) Sally Hansen (7) Sanoflore (1) sensique (2) Sephora (3) sesa (2) Sleek (7) smart girls get more (3) Smashbox (1) Soap and glory (3) soraya (1) Sweet Fantasy (2) Synesis (3) syoss (5) Tangle teezer (2) the secret soap store (1) Tołpa (2) tso moriri (1) Ukraina-Shop (1) Under Twenty (3) vatika (2) vipera (3) W7 (6) WIBO (6) Yankee Candle (5) younique (1) ziaja (3) Zoeva (1)

Obserwatorzy